Aquila
Królestwo
zagubione pośród oceanów, niezbadanych lasów, nieprzetartych szlaków i
wysokich górskich pasm. Ograniczone rozległym oceanem od trzech stron -
zachodu, południa i wschodu. Na północnym jego krańcu rozciągają się
skaliste szczyty Czarnych Gór, które swą nazwę zawdzięczają złej
reputacji - żaden ze śmiałków nie powrócił cały z misji przemierzenia
nieposkromionego pasma. Każdy cal ziemi należącej do Królestwa jest
wyjątkowy. Każda z dziesięciu krain z czegoś słynie.
Stolica - Shima - uboga w dziką naturę jednak wciąż piękna za sprawą przemyślanej architektury i licznych rozwiązań wprowadzających zieleń i wodę w postaci zachwycających parków, i kapiących złotem fontann. Jest to największe miasto Królestwa, a wraz z okolicznymi terenami tworzy osobną krainę, którą zarządza król.
Stolica - Shima - uboga w dziką naturę jednak wciąż piękna za sprawą przemyślanej architektury i licznych rozwiązań wprowadzających zieleń i wodę w postaci zachwycających parków, i kapiących złotem fontann. Jest to największe miasto Królestwa, a wraz z okolicznymi terenami tworzy osobną krainę, którą zarządza król.
Otori
To kraina, której lordem jest Nathan, królewski brat, znana jako Smocza Ziemia. Nazywają ją tak za sprawą licznych wulkanów, z których (według wierzeń ludowych) miały być zrodzone istoty ziejące ogniem. Poza tym do cech rozpoznawczych Otori należą liczne, wspaniale zorganizowane miasta o dachach w kolorze ciemnego grafitu, które połyskują w południowym słońcu.
Rayen
To
głównie lasy i rzeki. Dzika natura w całej swej okazałości. Znajdą się
jednak tam nie całkiem zarośnięte szczyty choćby skalistych Gór Niskich,
które w porównaniu z Górami Czarnymi przypominają porośnięte kępkami
roślinności garby między którymi wije się kręta droga. Nie trudno
dostrzec drapieżną zwierzynę, na którą wędrowcy powinni uważać
szczególnie nocą. Rayen z południa i zachodu posiada dostęp do
bezkresnego oceanu. Jednak w głębi lądu znajdują się przeróżnej
wielkości jeziora o niezbadanych wodach oraz rzeki, które przepływają
także przez inne krainy.
Krauk
Czyli ziemia barbarzyńców. Mieszkają w osadach, w przeciwieństwie do innych ludów ich tradycja, czy kultura słabo lub w ogóle się nie rozwinęły. Plemiona posługują się swoim językiem, a lord (prawnie posiada ten tytuł lecz król z wielką niechęcią się tak do niego odnosi) zamieszkuje kamienny zamek, w którym gromadzi łupy z różnych grabieży. Kiedyś na tych terenach mieszkały ludy, które wyemigrowały do Sandjur lub Rayen, ponieważ zaczęły być terroryzowane przez grupę złodziei i zabójców, którzy wówczas mogli zostać z łatwością ujarzmieni przez wojska króla. Jednak działo się to za czasów wojny z Błękitnym Plemieniem, więc władca nie poświęcił tej, wówczas według niego błahej sprawie, żadnej uwagi. Teraz ziemia należy do barbarzyńców, a siła którą posiadają sprawia, że król musi liczyć się z ich zdaniem.
Sandjur
To pas ziemi przylegający do oceanu i ciągnący się od Ametisdaru po początki krainy Rayen. Mieszkają tu ludzie wyróżniający się karnacją podobną rdzennym mieszkańcom Rayen i jasną barwą włosów. Większość mieszkańców Sandjur gromadzi się w Księżycowej Przystani czyli w trzecim co do wielkości mieście Królestwa. Odbywa się tam głównie handel z przedstawicielami innych krain. Mieszkańcy Sandjur zasiedlają zazwyczaj tereny stykające się z oceanem. Lasy mają opinię niebezpiecznych z dwóch powodów: po pierwsze, graniczą z ziemiami Krauk, a po drugie, zamieszkiwane są przez pantery czające się w koronach drzew, tak zwinne i szybkie, że wzbudzają trwogę w nieobytych z leśną fauną mieszkańcach krainy.
Ametisdar
Minhdor
Jest piękną i urokliwą krainą najdalej ze wszystkich wysuniętą na północ. Słynie z wodospadów, skalistych potoków, jaskiń i chłodnych, zagubionych w górach jezior. Niestety jej lord nie cieszy się dobrą reputacją. Jego siedziba mieści się w wysokich górach, w Katnanodorze, a od największego miasta tej krainy - Złotej Doliny - oddalona jest cały dzień jazdy. Podobno służba w jego zamku traktowana jest nadzwyczaj okrutnie, a on sam zajęty jest planowaniem przejęcia władzy w królestwie. Jest to jednak tylko plotka tak jak to, że przygotowuje on armię potężniejszą i liczniejszą niż królewska. Choć władca Aquili chciał niejednokrotnie sprawdzić słuszność tej pogłoski, to nigdy nie napotkał nic zdolnego ją potwierdzić, ale także nie pozbył się zupełnie swoich wątpliwości.
Covinhear
To kraina, której krajobraz prawie w całości jest górzysty. Mieszkają tam ludy przyzwyczajone do takich warunków od pokoleń. Wyróżniają się nieprzeciętnym wzrostem i potężną budową. Uznają się za potomków olbrzymów. Ich domy zbudowane z kamieni bądź wykute w skałach skutecznie chronią przed każdym żywiołem. Przez większość czasu wysokie góry przykrywa warstwa śniegu, a temperatury zaliczają się do najniższych w całej Aquili. Zamek, w którym swą siedzibę ma Lord Covinhear, przedstawia się bardzo surowo od zewnątrz jak i wewnątrz. Grube mury chronią przed srogą zimą, a futra zwierząt, którymi wyłożone są ściany i podłogi zapewniają dodatkowe ciepło. Świec zawsze brakuje, więc zamek spowity jest w półmroku.
Waturidi
Jest pięknym kawałkiem królestwa. Zamieszkują je Leśne Elfy, które budują dwa rodzaje domostw. Pierwszy, na zalesionych obszarach, przypomina szałas, ale jego wnętrze jest zaskakująco przestronne i schludnie urządzone. Drugi występuje na bagnistych terenach, a drewniane chaty budowane są na najwyższych gałęziach kilkudziesięciometrowych drzew. Zamiast dróg powstają wiszące pomosty prowadzące od jednej chaty do drugiej.
Rinngrot
prawie wszedzie jest inny krajobraz. najbardziej podoba mi sie Waturidi ;)
OdpowiedzUsuń